Grupa „O”, Temat dnia: „W płaczu nie ma nic złego” - 18.05.2020

Grupa „O”, Temat dnia: „W płaczu nie ma nic złego” - 18.05.2020

  1. Zabawa „Dokończ zdanie”

Dziecko z rodzicem dzieli kartkę A4 na cztery części i rysują na każdej części kartki jedną mimikę twarzy: wesołą, smutną, zdziwiona, złą. Następnie dziecko odwraca mimiki obrazkiem do blatu stołu, miesza, a potem losuje z rodzicem na zmianę odkrywając jedną mimikę.

Po odkryciu danej mimiki należy dokończyć zdania:

 

Jestem np. wesoły, gdy…? mogę pograć w ulubioną grę.

Jestem np. zdziwiony, gdy…? mama odbiera mnie szybciej z przedszkola.

Jestem np. smutny, gdy…? zepsuje się moja ulubiona zabawka.

Jestem np. zły, gdy…? nie potrafię ułożyć puzzli.

Dziecko i rodzic wymyślają różne odpowiedzi.

 

  1. „Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”

 

Rodzic czyta dziecku opowiadanie Renaty Piątkowskiej pt.: „Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”. Następnie rozmawia z dzieckiem na temat treści.

„Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie” (fragment), Renata Piątkowska

 – No, Łukasz, co z tobą? – Babcia podeszła do wnuczka, który zwinął się w kłębek na kanapie, i pogłaskała go po głowie.

– Babciu, przecież ty wiesz, że ja się nauczyłem tego wiersza. Umiałem go! Jeszcze wczoraj mówiłem go z pamięci bez jednego błędu!

– To prawda – przyznała babcia.

– No widzisz. A na występie, gdy przyszła moja kolej, wszystko zepsułem. Początkowo szło mi nawet dobrze. Gdy powiedziałem jedną linijkę, zaraz wiedziałem, jak zaczyna się następna. Aż doszedłem do miejsca, w którym Słoń Trąbalski pozapominał imiona swoich dzieci, żony, a nawet własne. Wybrał się więc do doktora, adwokata, szewca i rejenta, lecz nie pamiętał, o co mu chodzi. Powiedziałem słowa: „Dobrze wiedziałem, lecz zapomniałem, może kto z panów wie, czego chciałem?”. I tu koniec. Nie wiedziałem, co dalej. Nie mogłem sobie przypomnieć, jak zaczyna się następna zwrotka. Zapomniałem, jak się nazywam. W głowie miałem pustkę.

Widać było, że Łukasz bardzo przeżywa swój nieudany występ.

– Wiem, że nauczyłeś się tego wiersza, ale dopadła cię trema. To się zdarza nawet prawdziwym aktorom na scenie – pocieszała babcia.

– Nie wyszło mi z tym wierszem, ale największą przykrość zrobił mi Witek – rozżalił się Łukasz.

– A co on ma z tym wspólnego? – spytała babcia.

– Witek przepytywał mnie z tego wiersza przed występem, a potem siedział w pierwszym rzędzie i miał trzymać za mnie kciuki. I kiedy na scenie zapomniałem, co mam dalej mówić, na sali zapadła cisza. Przeciągała się coraz bardziej, a ja byłem coraz bardziej przerażony. Szukając ratunku, spojrzałem na Witka. Myślałem, że może mi podpowie, jak zaczyna się następna zwrotka. A wtedy Witek zaczął się ze mnie śmiać. Pokazał na mnie palcem i zawołał:

– Mówi wiersz o zapominalskim słoniu, a sam zapomniał, jak ma być dalej. Łukasz Trąbalski, zapominalski! Ha-ha-ha!

– Witek śmiał się głośno i złośliwie, a razem z nim cała sala. Ten śmiech słyszałem nawet za kulisami. Nigdy mu tego nie zapomnę. Przyjaciel się tak nie zachowuje – stwierdził Łukasz z żalem.

– No cóż, jak mówi przysłowie, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Ty, będąc w kłopocie, zawiodłeś się na swoim przyjacielu, ale nie zawsze tak bywa. Trudna sytuacja może być okazją, aby ktoś poznał nas z najlepszej strony.

Pytania do tekstu:

-Jak miał na imię bohater opowiadania? Bohater opowiadania miał na imię Łukasz.

-Co mu się przytrafiło? Zapomniał swojej roli, dalszej części wiersza o „Słoniu Trąbalskim”  

-Na czyją pomoc liczył Łukasz? Liczył na pomoc Witka.

-Jak myślicie, jak się wtedy czuł? Było mu bardzo przykro, czuł zawstydzenie i chciało mu się płakać.

-Co oznacza przysłowie „Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”? Prawdziwy przyjaciel nie zostawia nigdy przyjaciela w potrzebie i zawsze może liczyć na jego pomoc.

-Co mogłoby pomóc poprawić nastrój Łukaszowi? Może przeprosiny Witka albo coś co lubi najbardziej zjeść, lub rozmowa z tatą itp.

-Czy wy też kiedyś byliście w podobnej sytuacji?

 

  1. Zabawa „Piłka ciężka jak kamień”

Do tej zabawy możemy wykorzystać piłkę, misia, autko, małą poduszkę itp.

Dzieci stoi naprzeciwko rodzica i musi podać przedmiot tak, jak wydaje mu polecenie rodzic.

- Podaj piłkę jak ciężki kamień.

- Uważaj, nieś piłkę powoli i nisko, aby nie spadła ci na stopę.

- Podaję piłkę jak lekkie piórko.

- Podaję piłkę jak gorące jajko.

- Podaję piłkę jak delikatny wazonik itp.

 

  1. Praca w kartach pracy nr 4 str. 21a i 21b

 

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by były one zapisywane na Twoim dysku, zmień ustawienia swojej przeglądarki.Sprawdź, czym są pliki cookies www.wszystkoociasteczkach.pl.

Jeżeli wyrażasz zgodę i akceptujesz nasze cookies, kliknij w button